Podsumowanie lutego 2021

Na luty zaplanowane miałem 4 szkolenia online dla jednego z dużych ośrodków szkoleniowych, z którymi współpracuję jako trener. Jest to dla mnie zastrzyk gotówki, który daje mi możliwość dalszego, spokojnego rozwijania własnych produktów cyfrowych. Stawka za jeden dzień szkoleniowy odpowiada stawce za jeden tydzień pracy na etacie, zatem w 4 dni wyrabiam mniej więcej swoje stare wynagrodzenie. Już samo to jak na 2 i pół roku własnej działalności jest dla mnie dużym osiągnięciem. Staram się jednak dążyć do tego, by ilość usług, które angażują mój czas nadal malała. Tego typu prac nie da się bowiem skalować bez zatrudniania kolejnych osób, do czego na razie nie jestem przekonany.

Odpalam reklamy FB

Staram się jednak uczyć delegowania tematów, którymi nie muszę się zajmować osobiście. Od 1 lutego nawiązałem więc współpracę ze specjalistą od copywritingu i reklam. Zlecam mu próbę sprzedaży szkolenia ze skanowania podatności, które przez samego bloga sprzedaje się na razie słabo. W ciągu miesiąca wydaję ponad 2 tys. zł na reklamy i usługi ich konfiguracji, czego efektem jest sprzedaż szkolenia na poziomie 4 tys. zł. Nie są to wielkie pieniądze, ale dla mnie jest to sukces, ponieważ pierwszy raz próba użycia reklam FB nie zakończyła się stratą. Wcześniej gdy próbowałem to robić samemu kwoty rzędu 200-500 zł znikały nie generując żadnej sprzedaży. Poza tym na razie uczymy się przede wszystkim odpowiednich procesów i mechanizmów działania Facebooka. Gdy już się upewnimy, że działa to jak trzeba teoretycznie pozostanie nam tylko zwiększanie dziennego budżetu na reklamy, a odpowiednio powinna też rosnąć sprzedaż. Zwrot na poziomie 200% zainwestowanej w reklamy kwoty wygląda bardzo obiecująco.

Sprzedaż ze sklepu

Ku mojemu zaskoczeniu, nadal sprzedają się pozostałe produkty w sklepie na blogu. Ich miesięczna sprzedaż dorównuje prawie sprzedaży szkolenia promowanego przez reklamy. Luty jest więc już 3 z rzędu miesiącem, który pozwoliłby mi się utrzymać wyłącznie z bloga. Czy tak już zostanie? Wątpię w to trochę i zaczynam myśleć o kolejnych produktach szkoleniowych.

Znowu urlop

W lutym rząd znosi lockdown w branży hotelarskiej więc postanawiamy znów zrobić sobie tydzień urlopu – tym razem w Tatrach. Trafiamy idealnie z terminem bo nadchodzą ostre mrozy i spore opady śniegu, dzięki czemu cieszymy się takimi widokami:

Ten wyjazd nie do końca jest jednak typowym urlopem. Do południa, gdy mój starszy syn bierze udział w lekcjach zdalnych ja pracuję nad reklamami i blogiem oraz przygotowuję się do szkolenia, które prowadzę również z Zakopanego. Miejsce pracy z widokiem jak na zdjęciu tytułowym i sauną pokazuje jednak jak wielką przewagę stanowi biznes online w stosunku do tradycyjnego.

Podsumowanie bloga

W lutym zdałem sobie sprawę, że blog OpenSecurity.pl obchodzi właśnie 4-urodziny. Zacząłem go tworzyć ok. 1,5 roku przed końcem pracy na etacie. Napisałem więc obszerne podsumowanie tego, jak przez te 4 lata pracowałem nad jego rozwojem. Jeśli myślicie o tworzeniu własnego bloga na pewno Wam się przyda. A jeśli nie myślicie… to powinniście 🙂

Jeżeli chcesz otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach na blogu zostaw swój e-mail.