ExpeditionVan – offroad i kamper w jednym

Pisałem już przy okazji podróży po Rumunii, że od jakiegoś czasu fascynuje mnie offroad i wyprawy po bezdrożach. Równolegle jednak z zainteresowaniem wyprawowymi terenówkami pojawiło się zainteresowanie vanlifem. Głównie za sprawą kanałów takich jak PodrużoVanie, Busem Przez Świat, czy Kampermaniak. A powodem, dla którego dotychczas nie kupiłem ani vana ani terenówki jest pewnie fakt, że nie mogę ostatecznie zadecydować co będzie lepszym wyborem.

Terenowe campervany

Za sprawą Terenwizji dowiedziałem się jednak, że jest coś co może się okazać złotym środkiem. Firma Adventure Van Conversions buduje bowiem vany z napędem 4×4 dostosowane do jazdy po bezdrożach.

fot. adventurevanconversions.com

Można więc połączyć wyprawę offroadową z luksusem, który daje kamper. A nawet więcej, bo samochody te są praktycznie samowystarczalne energetycznie dzięki panelom fotowoltaicznym. Nie jesteśmy więc uwiązani koniecznością ciągłego podładowywania baterii na polach campingowych.

Niestety zainteresowanych autami budowanymi przez Adventure Van jest tak wielu (i to nie tylko w Polsce), że czas oczekiwania oraz ceny poszybowały do mało przyjaznych wartości.

Na szczęście problem ten postanowiła rozwiązać kolejna firma, która zajmuje się wynajmem kilku vanów terenowych zbudowanych przez Adventure Van. I tak oto, znowu za sprawą Terenwizji trafiłem na ofertę Expedition Vans.

Expedition Vans

Firma ta w swojej ofercie ma kilka pojazdów zbudowanych na bazie Renault Master z napędem 4×4 znanym dotychczas z Mercedesa Sprintera. Poza zabudową kamperową samochody te posiadają zmodyfikowane zawieszenie (m.in. dwucalowy lift) oraz opony typu AT. Na poniższych fotkach pochodzących z oficjalnej strony widać natomiast co oferują w środku:

Samochód posiada też kabinę prysznicową z toaletą chemiczną, bojler z ciepłą wodą zasilaną z układu chłodzenia silnika oraz oczywiście ogrzewanie postojowe Webasto. Zainstalowane na dachu panele fotowoltaiczne pozwalają przy słonecznej pogodzie na pełną samowystarczalność energetyczną. Przy nieco gorszych warunkach atmosferycznych (np. w zimie) konieczne może być podładowanie baterii hotelowych z silnika, ale przy samochodzie zaprojektowanym do wypraw nie można tego raczej traktować jako niedogodności.

No to jedziemy

Możliwość wynajmu takiego auta to doskonały sposób na sprawdzenie, czy rzeczywiście jest to wybór, który będzie spełnieniem naszych marzeń. Będąc już po testach m.in. kampera i Multivana postanowiliśmy tym razem wyruszyć w podróż po Turcji vanem od Expedition Vans.

I był to zdecydowanie strzał w dziesiątkę. Jeszcze nigdy nie podróżowało nam się tak wygodnie, a zarazem beztrosko. Żadnego martwienia się o noclegi, ścigania z czasem i sztywnego trzymania harmonogramu podróży.

Trochę przypadkiem przetestowaliśmy też podróż w ciężkich warunkach. Okazało się bowiem, że Turcja, w której w ferie zimowe chcieliśmy zaznać nieco ciepła, w 2022 roku została nawiedzona przez najostrzejszą od wielu lat zimę. Opady śniegu sparaliżowały na kilka dni kraj, kierowcy porzucali auta, a na niektóre drogi górskie wpuszczano tylko auta terenowe z łańcuchami. Na każdym takim checkpoincie policjant rzucał tylko okiem na nasze koła i pozwalał jechać dalej.

Poniżej przedstawiam krótką relację z całej wyprawy (jeśli interesuje was tylko van, przeskoczcie od razu do drugiej połowy filmu).

Podsumowanie

Pojazd tego typu to rozwiązanie dające zdecydowanie najwięcej wolności i komfortu z wszystkich form podróżowania, które dotychczas testowaliśmy. Nie ograniczają nas wielkie gabaryty typowego kampera ani słabe właściwości terenowe osobówki. Komfort wypoczynku sprawia, że nie ma potrzeby przejmować się rezerwacjami w hotelach, a samowystarczalność umożliwia dalekie wypady w dzikie tereny bez konieczności poszukiwania pól campingowych.

Jedynym minusem takiego auta jest niestety jego cena. Koszt budowy samochodu tego typu to ok. 400 tys. zł, z czego w przybliżeniu 200 tys. stanowi wartość bazowa Renault Mastera, a kolejne 200 tys. jego zabudowa i dostosowanie do jazdy w terenie. Gdyby jednak wziąć pod uwagę możliwość przebudowy auta na własną rękę w nieco mniej luksusowym wydaniu może się to okazać całkiem fajną opcją.

My na razie pozostajemy przy wynajmie. Kolejną wyprawę Expedition Vanem mamy już zaplanowaną na lipiec. Nie wiemy jeszcze gdzie się udamy, ale relację na pewno znajdziecie na blogu.